Po zakończonym wynikiem 2:1 meczu Warty Sieradz z Wigrami Suwałki, na konferencji prasowej wypowiedzieli się trenerzy obu zespołów.
🔵 Arkadiusz Szczerbowski, trener Wigier Suwałki:
– Na pewno żałujemy tego wyniku z przebiegu meczu. Uważam, że zagraliśmy naprawdę dobry mecz. Zresztą dokładnie tak sam ten mecz wyglądał na jesień w Suwałkach, ale co z tego, jeśli wynik jest ten sam. Nie byliśmy dzisiaj na tyle skuteczni, żeby pokonać Wartę. Gratuluję gospodarzom, że są dalej w grze o drugą ligę. My też przed tym meczem marzyliśmy o tym, żeby zamieszać i jeszcze do końca walczyć o to, żeby zająć przynajmniej miejsce barażowe. I na pewno boli to, że tak to się skończyło.
– Bardzo żałuję, że w tak ważnym meczu tak duży wpływ mieli sędziowie, bo nie ma co się oszukiwać, że przed pierwszą bramką, przed rzutem rożnym, Kręcichwost był na spalonym. Za chwilę pada bramka na 1:1. Przy wyniku 1:1, już oglądaliśmy, że był ewidentny drugi rzut karny, gdzie na pewno ten mecz potoczyłby się zupełnie inaczej. Na koniec popełniamy dziecinny błąd, tracimy bramkę. Warta doszczętnie wykorzystała nasze pomyłki i tego gratuluję. Będę obserwował bacznie, jak się ten projekt rozwija, bo jest to naprawdę bardzo solidna drużyna, która gra ze sobą bardzo długo i to też ma wpływ na to, które miejsce Warta w tabeli dzisiaj zajmuje. Nam pozostał Puchar Polski. W środę jest bardzo ważny mecz. Trzeba się szybko zregenerować i pokonać w finale Jagiellonię.
🟢 Marek Przybył, trener Warty Sieradz:
– Ten mecz był bardzo dobry. Wiedzieliśmy, że będzie to spotkanie z bardzo dobrą drużyną. Zawsze uważałem Wigry Suwałki za jedną z lepszych drużyn w tej lidze. Spodziewaliśmy się meczu piłkarskiego i dla kibiców był on dobrym widowiskiem. Pierwsze 15-20 minut faktycznie nie mogliśmy wejść w mecz. Wigry miały dwie sytuacje, których na nasze szczęście nie wykorzystały. Myślę, że w drugiej połowie byliśmy konkretniejsi, bo strzeliliśmy dwie bramki. Bardzo się cieszymy. Staraliśmy się w końcówce trochę przyspieszyć i Wigry z błędu straciły bramkę na 2:1. Przypominając sobie i Bełchatów, i ostatnio Wikielec, gdzie traciliśmy bramki w końcówce, w końcu udało nam się zdobyć tę bramkę zwycięską i z tego się bardzo cieszymy, że zespół bardzo dobrze zareagował. Mieliśmy trochę przygód jeśli chodzi o kontuzje naszych zawodników, więc bardzo mnie cieszy to, że dzisiaj udało nam się zdobyć trzy punkty.















































