W meczu 31. kolejki Betclic 3. Ligi (gr. 1) Warta Sieradz zremisowała u siebie 1:1 z Wisłą II Płock. Gola dla Biało-Zielonych strzelił Artur Sójka.
Nasze starcia z Nafciarzami w Betclic 3. Lidze są dotąd pechowe. Z Płocka nie przywieźliśmy jeszcze choćby punktu, z kolei w Sieradzu zanotowaliśmy jeden remis po trafieniu Artura Sójki. W środę historia się powtórzyła i Biało-Zieloni znów zremisowali z Wisłą II 1:1 po golu Artura. Wygrana była jednak bliżej niż zwykle, niestety w meczu nie dopisała nam ani skuteczność, ani ostrożność, ani zdrowie, ani sprawiedliwość, ani zwykłe szczęście.
Warta zaczęła od groźnej okazji w 2. minucie, lecz z podania Kacpra Drzazgi wzdłuż bramki nie skorzystali nasi wbiegający zawodnicy. Wisła odpowiedziała pięć minut później mocnym strzałem w boczną siatkę. Następnie goście mieli kilka stałych fragmentów, po których niebezpieczne główki rywala wyłapał pewnie Mykyta Zelenskyi.
W 16. minucie sieradzanie powinni prowadzić. Drzazga dośrodkował idealnie przed bramkę, a niepilnowany Sójka uderzył głową nad poprzeczką. Po chwili z dystansu celnie strzelał ten sam zawodnik, a przed nim również Dawid Owczarek, lecz dwukrotnie bramkarz Wisły był na posterunku. Niewykorzystana sytuacja mogła się szybko zemścić, ale w naszej bramce dobrze spisywał się Zelenskyi. W 23. minucie obronił groźny strzał gości z ostrego kąta.
Cztery minuty później Warta odpowiedziała, tym razem skutecznie. Pressing Sójki i Kręcichwosta doprowadził do straty piłki przez Wisłę we własnym polu karnym. W efekcie piłkę wyłożył Dawid Owczarek, a Artur Sójka płaskim strzałem dał Biało-Zielonym prowadzenie 1:0.
Niestety radość naszego zespołu trwała tylko chwilę. Gdy wydawało się, że złapiemy wiatr w żagle, goście zagrali długą piłkę za plecy naszej obrony, a zawodnik Wisły minął z piłką wychodzącego przed pole karne Zelenskyiego. W ratunkowej pogoni rywala sfaulował Damian Ślesicki i w 30. minucie obejrzał czerwoną kartkę. Wartę czekała godzina gry w osłabieniu.
Strzał z podyktowanego za tę sytuację rzutu wolnego obronił Zelenskyi, a w końcówce pierwszej połowy rywale strzelili głową obok bramki w polu karnym. Na przerwę schodziliśmy prowadząc, ale z trudnym zadaniem do wykonania.
Na drugą połowę Warta wyszła z defensywnymi założeniami, ustawiając się w defensywie piątką obrońców. Mimo to zaczęła odważnie. Celnie z dystansu uderzył Jakub Murat, groźnie skrzydłem w pole karne przedzierał się Mateusz Lis, ale najlepszą okazję w 57. minucie zmarnował Kacper Drzazga. Wrzutka z rożnego Jakuba Pieli trafiła idealnie przed bramkę na głowę Kacpra, który jednak chybił z niewielkiej odległości. To pudło w dużej mierze zadecydowało o późniejszych losach meczu.
Tuż przed upływem godziny gry po kornerze Szymona Pietrzaka głową strzelał też Duilio, z takim samym efektem, ale z dużo trudniejszej pozycji. Wisła w międzyczasie też atakowała, jednak jej próby nie sprawiały trudności Zelenskyiemu. Groźnie było w 58. minucie, gdy główka rywala po rzucie rożnym przeszła nad naszą poprzeczką.
Ostatnie pół godziny upłynęło pod znakiem ataków Wisły, która jednak długo nie mogła sforsować zasieków Biało-Zielonych. Warta broniła się przez kilka minut nawet w dziewiątkę, bo długo opatrywany poza boiskiem był Mateusz Lis. Ostatecznie nasz kapitan musiał opuścił murawę na kwadrans przed końcem, dokładając kolejny i nie ostatni epizod pecha naszej drużyny w tym meczu.
Nasz zespół miał jeszcze swój moment w 79. minucie. Rywal powalił Kacpra Drzazgę po jego rajdzie z piłką w pole karne, ale sędziowie kompletnie zignorowali to zdarzenie i nie przyznali Warcie jedenastki. Nie da się też ukryć, że goście powinni obejrzeć w tym meczu kilka kartek więcej.
Na dziesięć minut przed końcem Nafciarze zaczęli być coraz bliżej trafienia. Najpierw Zelenskyi z trudem wybronił główkę zamykającego wrzutkę rywala, a następnie goście uderzyli z dystansu tuż obok słupka naszej bramki. Niestety dopięli swego w 88. minucie. Krzysztof Janus dośrodkował w pole karne, a do piłki bezpardonowo wyskoczył Filip Lodziński i strzałem głową wyrównał na 1:1.
Sędzia doliczył do spotkania ponad pięć minut, lecz wynik w tym czasie nie uległ dalszej zmianie. Biało-Zieloni wykonali na boisku ciężką pracę. Z boiska na pewno zeszli z poczuciem niedosytu, lecz mógł towarzyszyć jej element ulgi, bo w tym samym czasie ŁKS Łomża, nasz bezpośredni rywal w walce o wicemistrzostwo, przegrał 2:3 w Nowym Dworze Mazowieckim.
Do końca sezonu pozostały trzy mecze ligowe. W najbliższą niedzielę, 17 maja o 17:00, podopieczni Marka Przybyła zagrają na wyjeździe z walczącym zawzięcie o utrzymanie GKS-em Wikielec.
Warta Sieradz – Wisła II Płock 1:1 (1:0 do przerwy)
🏆 Betclic 3. Liga (grupa 1) – 31. kolejka
🕔 13 maja 2026 (środa), godz. 17:00
📌 Sieradz, ul. Sportowa 1
Bramki:
1:0 – 27′ Artur Sójka (as. D. Owczarek)
1:1 – 88′ Filip Lodziński
Skład Warty:
71. Mykyta Zelenskyi
4. Jakub Murat
8. Artur Sójka ⚽ 27′ ⬇ 45′
16. Mateusz Lis (k) ⬇ 75′
17. Oleg Trubnikov
18. Damian Ślesicki 🟥 30′
20. Szymon Pietrzak
21. Duilio
23. Dawid Owczarek 🅰 27′
43. Kacper Drzazga 🟨 85′ ⬇ 90+4′
99. Bartłomiej Kręcichwost ⬇ 82′
Rezerwowi:
1. Miłosz Zdeb
7. Piotr Mielczarek ⬆ 75′
9. Adrian Ciołek
10. Jakub Piela ⬆ 45′ 🟨 90+4′
25. Bartłomiej Maćczak ⬆ 82′
26. Michał Przybył
29. Igor Stańczak
50. Michał Iwankiewicz ⬆ 90+4′
77. Jakub Janiszewski
Trener:
Marek Przybył















































