Po zakończonym wynikiem 2:0 meczu Warty Sieradz ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki, na konferencji prasowej wypowiedzieli się trenerzy obu zespołów.
⚪ Bogdan Jóźwiak, trener Świtu Nowy Dwór Mazowiecki:
– Gratuluję Markowi i drużynie Warty zwycięstwa. Swoim zawodnikom dziękuję za determinację, którą było widać. Dążyliśmy do końca do strzelenia chociaż honorowej bramki, próbowaliśmy tworzyć jakieś sytuacje. Za dużo ich nie stworzyliśmy. Gdy było 1:0, 2:0, drużyna Warty grała bardzo nisko, ciężko było coś wykreować. Trzeba było wygrać jakiś pojedynek 1 na 1, brakowało nam tego oraz jakości dośrodkowania, żeby powalczyć w centrum bramki o piłkę.
– Myślę, że ten mecz przegraliśmy w pierwszej połowie. Wiatr był dość mocny, co pokazał strzał Mateusza Lisa. U nas za mało tego było, jak oddawaliśmy strzały, to były niecelne. Mieliśmy kilka stałych fragmentów, nie wykorzystaliśmy tego. Tabela jest coraz ciaśniejsza, będziemy walczyć do końca.
🟢 Marek Przybył, trener Warty Sieradz:
– Kibice obejrzeli ciekawe widowisko, chociaż nie było za dużo klarownych sytuacji. Myślę, że byliśmy konkretniejszą drużyną. Faktycznie warunki pogodowe były po połowie takie same dla jednej i drugiej drużyny, i my to wykorzystaliśmy. Strzał Lisa był ozdobą meczu, trzeba pochwalić go za decyzję i bramkę.
– Jeśli chodzi o nasz styl, to musieliśmy „poukrywać” zawodników, których dziś brakowało. Stąd taka zmiana na ustawienie 3-5-2, a w obronie graliśmy praktycznie 5-4-1. To były piłkarskie szachy, mówiliśmy sobie na ławce, że kto pierwszy strzeli, ten wygra. My strzeliliśmy i wygraliśmy, gratulacje dla chłopaków.















































