Wypowiedzi po meczu Warta-Polonia L.W.

Po zakończonym wynikiem 2:2 meczu Warty Sieradz z Polonią Lidzbark Warmiński, na konferencji prasowej wypowiedzieli się trenerzy obu zespołów.

⚫ Daniel Wierzbowski, trener Polonii Lidzbark Warmiński:

– Na początku chciałbym pogratulować drużynie, bo zostawili bardzo dużo dzisiaj zdrowia na boisku. Kolejny, drugi już mecz pokazuje jak ta 3. Liga będzie wyglądać. Musimy być naprawdę dobrze przygotowani i w każdym meczu dawać z siebie maksa. Szanujemy ten punkt na pewno, ale też myślę, że mamy duży niedosyt, bo druga połowa pod nasze dyktando. Mamy swoje stuprocentowe sytuacje, które chociaż jedną powinniśmy jeszcze wykorzystać i przychylić szaleć zwycięstwa na swoją stronę. Tak się nie stało, ale jestem tutaj pełen podziwu, bo wrócić z wyniku 2-0 i wyciągnąć na 2-2 i mieć jeszcze naprawdę mecz w drugiej połowie pod kontrolą, to naprawdę trzeba szanować i tutaj dla chłopaków ukłony.

– Szkoda na pewno tych pierwszych 25-30 minut, źle weszliśmy w ten mecz, ospale, dostaliśmy bramkę po stałym fragmencie gry, potem po kontrze, no i tak naprawdę dopiero wtedy zaczęliśmy budzić się i grać swoją grę. Ale tak jak mówię, szanujemy, choć mały niedosyt na pewno pozostał.

🟢 Krzysztof Orzeszek, trener Warty Sieradz:

– Byliśmy przygotowani na to, że przeciwnik, który wygrał w zeszłym sezonie swoją grupę IV ligi, to nie będzie przeciwnik, który tu przyjedzie i będzie tylko i wyłącznie obserwował co my tutaj będziemy ze swojej strony chcieli zaproponować. Na to też uczulałem zawodników. Przyjechał tu zespół, który w większości pewnie swoje spotkania zwyciężał i z taką mentalnością tutaj musiał być nastawiony. Pierwsze 30 minut było w porządku, myślę, że możemy być z tego zadowoleni, a potem niestety te momenty były z naszej strony z minuty na minutę po prostu słabsze. Też bramka, błąd indywidualny naszego zawodnika wpłynął potem na mental, co przełożyło się w drugiej połowie na większą dominację ze strony przeciwnika.

– Ale czy ten mecz musiał się tak skończyć? Myślę, że mógł się skończyć zwycięstwem dla jednej i dla drugiej drużyny, bo i my, i przeciwnik, mieliśmy sytuacje. My mieliśmy w końcówce wyłożoną piłkę na przedpole i mogło się różnie skończyć. Tak naprawdę za nami dopiero drugi mecz. Myślę, że uraczyliśmy tutaj naszych kibiców ciekawym spotkaniem, bo padły cztery bramki. Będziemy starali się wyeliminować te błędy i poprawić w następnym spotkaniu, grać o pełną pulę.