Po zakończonym wynikiem 2:1 meczu Warty Sieradz z Lechią Tomaszów Mazowiecki, na konferencji prasowej wypowiedzieli się trenerzy obu zespołów.
🔴 Bartosz Grzelak, trener Lechii Tomaszów Mazowiecki:
– Zacznę od gratulacji dla trenera, dla zespołu gospodarzy. Z naszej strony na pewno to nie był najlepszy mecz w naszym wykonaniu. Dziś myślę, że to przede wszystkim aspekt fizyczny miał miał kluczowe znaczenie, bo byliśmy o tempo wolniejsi i każdą piłkę stykową przegrywaliśmy. Natomiast boli sposób, w jaki przegrywamy. Mam na myśli stracone bramki, szczególnie ta druga bramka została stracona przez nasz zespół w zbyt łatwy i zbyt prosty, dziecinny sposób. W momencie, kiedy piłka jest w polu karnym, naszych dwóch zawodników patrzy na siebie, podejmuje decyzję, gdzie w ogóle nie zgarniamy piłki, a nie mieliśmy presji żadnego przeciwnika. Dla mnie niezrozumiała sytuacja.
– Tutaj na pewno ciężki teren. Ten punkt, na który uważam zasłużyliśmy, byłby dla nas dobrym wynikiem. Nie patrzę na ostatnie 10 minut meczu, gdzie Warta miała sytuacje strzelić na 3:1, na 4:1, podwyższyć wynik. My ruszyliśmy ratować chociaż ten jeden punkt i wiadomo, że te przestrzenie się pootwierały i tego miejsca było dużo, dużo więcej. Na pewno wiemy, że stać nas na lepszą grę i cieszę się bardzo, że kolejny mecz jest już w niedzielę, gdzie możemy pokazać się z lepszej strony i walczyć o kolejne trzy punkty. Swoim zawodnikom dziękuję za walkę, bo na pewno chcieli, było widać zaangażowanie. Natomiast dzisiaj widocznie czegoś brakowało.
🟢 Marek Przybył, trener Warty Sieradz:
– Myślę, że zagraliśmy dobre zawody. To, czego brakowało, to takich konkretów, bo jeśli chodzi o te zdobyte bramki, a stracone przez Lechię, to nie były takie oczywiste. Mogliśmy strzelić bardziej oczywiste gole, bo stwarzaliśmy sobie sytuacje. To był dziwny mecz pod takim kątem, że w pierwszej połowie wydawało się, że mieliśmy kontrolę nad przebiegiem spotkania, powinniśmy strzelić na 2:0, a nagle tracimy bramkę na 1:1. Nad tym musimy cały czas pracować, żeby ta stabilizacja i konsekwencja w naszej grze była większa. Bardzo fajnie, że dzisiaj bramki zdobywali nasi młodzieżowcy, Kuba Murat i Kacper Drzazga, który wszedł w drugiej połowie. Na pewno podniesie ich to na duchu i podbuduje. Dziękuję moim zawodnikom za walkę, za zaangażowanie i za trzy punkty.
– Dużo pracujemy nad otwarciem gry. Niestety była też jedna sytuacja, gdzie Lechia nas zamknęła. Ale to co chcieliśmy grać w tym meczu przy otwarciu, wychodzić przez środek, szybko zmieniać stronę ataku, to nam wychodziło. W przerwie pokazaliśmy zawodnikom, że tak mamy wychodzić w drugiej połowie i to przyniosło skutek. Myślę, że w pressingu też wyglądaliśmy nieźle, staraliśmy się odbierać piłkę. To samo było, jeśli chodzi o mecz w Ząbkach, gdzie staliśmy wysoko, staraliśmy się grać wysokim pressingiem, wtedy też tę piłkę odzyskiwaliśmy.