Grzegorz Brochocki powraca do Sieradza

Oto nasz trzeci transfer zimowego okienka – tym razem wzmacniamy linię ataku! Wartę Sieradz zasila środkowy napastnik Grzegorz Brochocki z łódzkiego Widzewa.

To nie pierwsza przygoda 22-letniego napastnika z Biało-Zielonymi. Grzegorz reprezentował już nasze barwy w sezonie 2019/2020, zakończonym w połowie w wyniku sytuacji na świecie. We wszystkich rozgrywkach wystąpił dla Warty w 20 spotkaniach, zdobywając w nich 5 bramek.

Brochocki jest przedstawicielem łódzkiej piłki klubowej. To przede wszystkim wychowanek Widzewa Łódź, w którym szkolił się przez sześć lat, debiutując nawet w barwach pierwszego zespołu na boiskach III ligi oraz okręgowego Pucharu Polski – grał m.in. przeciwko Warcie w Sieradzu w 2017 roku. Futbol seniorski zaprowadził go następnie do szatni Neru Poddębice oraz KS Kutno. Ostatecznie napastnik wrócił jednak do Widzewa, gdzie w zeszłym sezonie wydatnie pomógł drugiej drużynie w awansie do IV ligi 15 trafieniami.

Nasz nowy zawodnik spełnia się również piłkarsko w innej dyscyplinie. Ma bowiem na swoim koncie występy w reprezentacji Polski w beach soccerze, czyli piłce nożnej plażowej. W czerwcu 2021 uczestniczył z kadrą w rozgrywkach europejskiej ligi beach soccera – Euro Beach Soccer League, a następnie w eliminacjach do mistrzostw świata – FIFA Beach Soccer World Cup. W tym okresie w biało-czerwonych barwach rozegrał osiem spotkań oraz zdobył pięć bramek.

Poznajcie wrażenia naszego nowego napastnika po ponownym trafieniu do klubu!


To nie twój pierwszy pobyt w Sieradzu. Jak wspominasz poprzedni i czy pomógł w decyzji o powrocie?

– Na pewno tak! Bardzo miło wspominam pół roku, które dane było mi tu zagrać. Niestety z racji pandemii nie dokończyliśmy wtedy rozgrywek, a szkoda, bo uważam, że gdyby rzeczy potoczyły się inaczej, to byśmy awansowali. Co nie udało się wtedy, mam nadzieję, że uda się w tym roku!

Znajomość naszego klubu zapewne pomogła w szybszej adaptacji.

– Aklimatyzacja trwała moment, bo większość chłopaków już znałem, a z tymi, których nie, szybko się poznałem. Obóz, który się odbywa, dopełnił formalności. Wszyscy tworzymy jedność na boisku i poza nim.

Wiosną czeka nas rywalizacja z drugim zespołem bliskiego ci Widzewa. Liczymy na brak sentymentów!

– Jeżeli stawką jest awans, sentymentów na boisku oczywiście być nie może! Jedynie zdrowa rywalizacja z szacunkiem do rywala.

Nie każdy wie, że jesteś też reprezentantem Polski w beach soccerze. Co można przenieść z futbolu plażowego do klasycznego?

– Uważam, że te dwa sporty bardzo dobrze się dopełniają. Na piasku jest dużo małej, intensywnej gry, potrzeba techniki, szybkości i zwrotności. Traktuję to jako uzupełnienie „trawy”, które pomaga mi się rozwijać pod kątem piłkarskim.


Jak dotąd w okresie przygotowawczym Grzegorz wystąpił dla Warty w siedmiu sparingach, strzelając w nich 4 gole i dokładając 3 asysty. Pod opiekę wziął koszulkę z numerem 7. Witamy ponownie w Sieradzu!