Wygrany sparing w Kutnie

W drugim sprawdzianie przed nadchodzącym sezonem sieradzka Warta pokonała 3:1 na wyjeździe trzecioligowy KS Kutno.

Mecz rozpoczął się doskonale dla Biało-Zielonych, którzy już po 75 sekundach wyszli na prowadzenie. Ze skraju pola karnego nieczysto uderzył Wiktor Płaneta, a bramkarz gospodarzy miał problemy z interwencją. Do odbitej przez niego piłki przytomnie dopadł Sebastian Radzio i po raz pierwszy wpisał się na listę strzelców w sieradzkiej koszulce.

W kolejnym fragmencie meczu KS próbował wysoko naciskać Wartę na jej połowie, lecz sieradzanie dobrze radzili sobie z wyprowadzaniem piłki spod własnej bramki. Pierwszy raz naszego bramkarza gospodarze zatrudnili dopiero w 24. minucie – strzał rywala po odważnym wejściu w pole karne został jednak pewnie sparowany do boku.

Dwie minuty później nadeszło podwyższenie. Po nieudanej akcji Kutna wyszliśmy z kontrą 3 na 1. Radzio zagrał ze skrzydła do testowanego lewoskrzydłowego, który pewnym strzałem przy słupku umieścił futbolówkę w siatce.

KS mógł szybko odpowiedzieć, lecz dwie minuty później główka po udanym rozegraniu rzutu rożnego minęła naszą bramkę. Przed przerwą Kutno jeszcze raz postraszyło naszą defensywę, na szczęście w 40. minucie mocny strzał głową Adama Patory przeszedł tuż nad poprzeczką.

Po zmianie stron trener Węglewski przeprowadził w składzie kilka zmian, lecz drugą połowę Warta zaczęła z podobnym animuszem, co pierwszą. Krótko po wznowieniu ożywienie na prawym skrzydle wniósł Damian Głowacki – zakręcił przeciwnikiem i wrzucił na głowę Płanety, którego jednak w ostatniej chwili ubiegł defensor.

Wkrótce ładnie przy linii bocznej uwolnił się nasz testowany prawoskrzydłowy, zagrał do środka do Głowackiego, który został sfaulowany tuż przed linią pola karnego. Do rzutu wolnego podszedł Krystian Stolarczyk, ale jego uderzenie trafiło w mur. Odbita piłka spadła jednak przed nogi Płanety, a ten nie kalkulując poprawił strzał, tym razem wprost do bramki przeciwnika.

Rywale z Kutna przełamali się tuż przed upływem godziny gry. Potężny strzał prawego obrońcy z narożnika pola karnego pozwolił zmniejszyć straty gospodarzom.

Kolejnym uderzeniem z dystansu pogrozili nam w 67. minucie. Tym razem nasz drugi testowany bramkarz odbił piłkę przed siebie, a przed dobitką uchronił go defensor przytomnym zastawieniem. Przeciwnik był jednak coraz bliżej. Pięć minut później kombinacyjną akcję zakończył strzałem z bliska, po którym kibice już podrywali się z krzesełek – tymczasem piłka minęła nasz słupek, choć optyka pozwalała spodziewać się gola.

Warta odgryzła się niekonwencjonalnie. Po stracie Kutna na własnej połowie strzałem z ponad 40 metrów bramkarza zaskoczył Kamil Pluta. Trajektoria była obiecująca, lecz w ostateczności piłka przeszła obok bramki. Pomimo dalszych prób ataków z obu stron, wynik nie uległ już zmianie i Biało-Zieloni mogli wrócić zadowoleni z drugiego sparingu tych przygotowań.

Kolejny mecz już w połowie tygodnia. W środę 28 lipca Warta zagra na wyjeździe z Jarotą Jarocin.


KS Kutno – Warta Sieradz 1:3 (0:2 do przerwy)

Bramki:
0:1 – Sebastian Radzio (2. min.)
0:2 – Piotr Mielczarek (zawodnik testowany) (26. min.)
0:3 – Wiktor Płaneta (55. min.)
1:3 – Fabian Bulek (zawodnik testowany) (59. min.)