Po zakończonym wynikiem 1:1 meczu Warty Sieradz z Mazovią Mińsk Mazowiecki na konferencji prasowej wypowiedzieli się trenerzy obu zespołów.
🔵 Damian Guzek, trener Mazovii Mińsk mazowiecki:
– Gratuluję zespołowi z Sieradza, zarządowi, działaczom i organizatorom takiego boiska, bo to jest naprawdę chyba najlepszy plac, na jakim mieliśmy przyjemność grać. Wiem ile to kosztuje zdrowia, pracy, ludzi odpowiedzialnych za to, więc to było dla nas dużą przyjemnością grać na takim boisku i liczyłem, że ta nasza gra będzie troszeczkę lepsza, płynna. Ale z drugiej strony wiedzieliśmy z kim się mierzymy – z zespołem, który jest w tej lidze ograny, który zajmuje w ostatnich latach czołowe miejsca. Z przebiegu meczu ten wynik dla nas jest bardzo cenny, zdobyty w niecodziennych okolicznościach. Natomiast co do samej gry, jeżeli chodzi o naszą pracę, próbowaliśmy w centralnej strefie robić przewagi i pracować w pionie, szukać swoich rozwiązań i wcięć w bocznych sektorach i w półprzestrzeniach, ale za wolno graliśmy, jeżeli chodzi o naszą pracę w defensywie. Mało było tych przyspieszeń, mało było tych zrywów. Warta bardzo dobrze sobie z tym radziła. W wielu momentach ta piłka często była w powietrzu, mecz faz przejściowych, tych piłek drugich zebranych, i z tego i my, i Warta miała najklarowniejsze sytuacje. Natomiast jeden nasz błąd, dobre zachowanie zawodników Warty w ofensywie sprawiło, że zdobyli bramkę i my już nie mieliśmy tak naprawdę możliwości. Przesunąłem Patryka Zycha, potem Tomka Wełnę do ofensywy. Zyskaliśmy rzut rożny i z tego rożnego, w ostatniej akcji meczu, udało nam się zremisować na naprawdę trudnym, ciężkim terenie. Chciałem na koniec swoim chłopakom podziękować za tę walkę i za determinację do tego ostatniego gwizdka i dziękuję.
🟢 Marek Przybył, trener Warty Sieradz:
– Ciężko powiedzieć coś mądrego, jeśli chodzi o wynik meczu, gdy sędzia dolicza 4 minuty, a traci się bramkę w 96. minucie. Mecz, który mógł się podobać, dość dużo faz przejściowych, to na pewno. Wiedzieliśmy, że Mazovia też będzie grała groźne stałe fragmenty, więc staraliśmy się w tej defensywie dobrze ustawiać i dobrze to robiliśmy poza tym ostatnim rzutem rożnym. Powiedziałem chłopakom w szatni, że chciałbym im podziękować, pogratulować, bo dali z siebie dużo, jeśli chodzi o dzisiejszy mecz. Byliśmy agresywni, byliśmy blisko w defensywie, wyglądało to prawidłowo. Fazy przejściowe też, te kontry wyprowadzaliśmy dobrze. Brakło tego konkretu, bo myślę, że przy wyniku 1-0, gdzie mieliśmy sytuację na 2-0, powinniśmy zamknąć ten mecz. Tak się nie stało i jak to mówią, piłka nie lubi pustki, więc z Mazovia strzeliła nam bramkę i remisujemy.















































