Po zakończonym wynikiem 4:1 meczu Warty Sieradz z Olimpią Elbląg, na konferencji prasowej wypowiedzieli się trenerzy obu zespołów.
🔵 Karol Przybył, trener Olimpii Elbląg:
– Zacznę od gratulacji dla gospodarzy. My bardzo źle weszliśmy w to spotkanie. Nie chcemy oczywiście szukać winy w 7 godzinnej podróży, choć na pewno miała ona wpływ na to, jak zawodnicy się prezentowali w pierwszych minutach meczu. Mimo tych straconych dwóch bramek złapaliśmy kontakt w końcówce pierwszej części spotkania i wydawało się, że to najgorsze mamy już za sobą. A najgorsze dopiero miało nadejść i była tym bardzo łatwa strata w środku pola i w konsekwencji czerwona kartka Dawida Wierzby. Podwójna kara, bo jeszcze bezpośrednio z rzutu wolnego gospodarze podwyższyli wynik i dla nas tak naprawdę ten mecz się skończył. Próbowaliśmy jeszcze jakimiś atakami szybkimi, stałym fragmentem, złapać kontakt, ale grając 10 na 11 przy wyniku 1:3 było to bardzo trudne z takim rywalem jak Warta. Pozostaje nam tylko przeprosić kibiców za naszą dyspozycję, a raczej jej brak, bo był to nasz najsłabszy mecz w tej rundzie.
🟢 Marek Przybył, trener Warty Sieradz:
– Bardzo cieszymy się ze zwycięstwa. Nie tak wyobrażaliśmy sobie początek rundy, przede wszystkim u siebie, gdzie w trzech meczach nie potrafiliśmy zapunktować za trzy punkty. Udało się i bardzo się z tego cieszymy. Myślę, że dobrze graliśmy już w pierwszej połowie w Nowym Dworze. Dziś dobra reakcja zawodników, chłopcy pokazali charakter i bardzo im za to dziękuję. Myślę, że to kuriozum piłki nożnej, bo w pierwszej połowie, gdy wydawało się, że mieliśmy mecz pod kontrolą, padła przepiękna bramka drużyny Elbląga. I wiadomo, że drużyna, która zdobywa bramkę przerwą, dostaje wiatru w żagle i spodziewaliśmy, że druga połowa będzie ciężka. Tutaj jednak czerwona kartka podcięła im skrzydła, a my dobrze weszliśmy w drugą połowę, dobrze zareagowaliśmy po straconej bramce. Dziękuję zawodnikom za dzisiejsze spotkanie.
















































